Menu główne
Aparaty



FOTORECENZJE

[ recenzje - strona główna | nowe | najpopularniejsze | najlepiej oceniane | losowo ]

   specyfikacja Canon PowerShot G11      recenzje (1)      ceny   
  najpopularniejsze





aparaty cyfrowe / Canon

Canon PowerShot G11


wyposażenie w funkcje :  8
wygoda obsługi :  8
jakość wykonania :  9
zdjęcia :  7
cena/możliwości :  7
ocena globalna :  7
producent : Canon
recenzje : 1
(szczegóły)
obiektyw/ogniskowa28-140 mm
obiektyw/przysłonaf/2.8-4.5
matryca/pikseli10.0
ISOAUTO, 80, 100, 200, 400, 800, 1600, 3200 ISO
czasy migawki1 s - 1/4000 s , 15 s - 1/4000 s
LCD2.8 calowy
karty pamięciSecure Digital (SD/SDHC),MultiMediaCard (MMC, MMC Plus, HC MMC plus)




PORÓWNAJ ZE SOBĄ WSZYSTKIE DOSTEPNE KREDYTY GOTÓWKOWE

Recenzje


[ Recenzje | szczegóły oceny | prośba o zmianę opisu | błędny link | napisz własną recenzję
i dodaj ocenę
]

W sumie 1 recenzji


  autor: anonimowy
  06-12-2009
wyposażenie w funkcje :  8
wygoda obsługi :  8
jakość wykonania :  9
zdjęcia :  7
cena/możliwości :  7
ocena globalna :  7
Canon PowerShot G11 :: sprawdź cenę ze skąpiec.pl
Doświadczenie autora w fotografii:
Amator. Do tej pory: Canon G3 i Canon G6. Fotografuję dokumentację swoich rowerowych wypraw turystycznych oraz dom i okolice. Wszystkiego po trochu: krajobraz, zdjęcia sytuacyjne, nocne, ludzie, przyroda.
Zalety:
Główne zalety G11 to: * jego poręczność - bez większego problemu mieści mi się w kieszeni (koszula, kurtka) * uchylny i niezwykle wygodny ekran b. dobrej jakości (pozwala ocenić ostrość i stopień szumu) * dobry zakres obiektywu 28-140 mm: szeroki kąt zniekształca co prawda, a zoom 5-krotny (przydałby się większy), ale nie znam aparatu, który nie zniekształca na szerokim kącie, a zoom 5 x jest w większości przypadków wystarczający * stosunkowo szybka dostępność funkcji z guzików, bez długiego grzebania w menu * stopka pod zewnętrzną lampę * przy zdjęciach z wizjera optycznego producent obiecuje 1000 zdjęć na jednym ładowaniu akumulatora (ponad 300 przy zdjęciach z włączonym ekranem) * możliwość ręcznych i pół-ręcznych nastaw * akceptowalna jakość zdjęć na niskich ISO (z jednym zastrzeżeniem) * bardzo solidne wykonanie (jest zimny, więc chyba jakiś metal, ale dodałbym więcej gumy dla pewniejszego chwytu, jak w Panasoniku G1) * obiektyw automatycznie zabezpieczony po zamknięciu plastikowymi listkami (niepotrzebny dekielek) * twardo pracujące pokrętła - niemożliwe jest ich przypadkowe przekręcenie przy wkładaniu/wyjmowaniu aparatu do kieszeni/pokrowca * histogram na żywo * bardzo dobre jakościowo makro (od 1 cm na szerokim kącie, ok. 35 cm na pełnym zoomie) * zdumiewająco dobrze działa rozpoznawanie twarzy (ułatwia ostrzenie lub współpracuje z samowyzwalaczem) * można ustawić sprawdzanie ostrości - po wykonaniu zdjęcia pojawia się obok całej klatki powiększenie centrum kadru na tyle duże i klarowne, że wiadomo, czy ostrość jest, czy nie * niezła stabilizacja antywstrząsowa, na 3-4 próby udaje mi się zrobić nieporuszone zdjęcie nawet przy 1/20 sek. ISO 80 * moim zdaniem lepsze zdjęcia niż Canon SX1 (szczególnie od ISO 400+) * da się obsługiwać jedną ręką (przy pewnej wprawie nawet ze zmianą programu i ISO, przy bardzo dużej wprawie być może też z otwarciem ekranika :-D) * niedrogie akcesoria do kupienia na Allegro po poprzednim modelu Canon G10 (np. akumulator ten sam NB-7L, nasadka na obiektyw pod filtry) * jeden guzik pod który można podpisać niektóre ustawienia (niestety niekoniecznie te co by się chciało), a w menu można stworzyć listę potrzebniejszych ustaw, żeby szybko do nich dotrzeć w osobnej zakładce, która otwiera jako pierwsza
Wady:
* cena - zapłaciłem: 1950 zł (w tym karta SanDisk Extreme III 8GB), czyli po odjęciu wartości karty sam aparat ok. 1820 zł * na niskich ISO widoczny szum (nawet na 80 ISO widać jakieś artefakty - wynikające z kompresji?) w postaci 'kaszki' w szarych obszarach (półcieniach) - bardzo irytujące! * za mały guzik spustu i ON/OFF (trudno 'wdziubdziać' w rękawiczkach), pozostałe czasem przypadkowo się naciska (to koszt małego gabarytu obudowy) * za mały uchwyt na palce po stronie obiektywu i guma trochę za śliska (boję się, że mi się kiedyś wyślizgnie ze spoconej dłoni) * brak drugiego LCD od góry z podstawowymi danymi o ustawach aparatu (tak jak w G6; teraz muszę odchylać ekran, żeby upewnić się jaka jest migawka, liczba przysłony, itp) * brak kółeczka pod palcem wskazującym do zmiany ustawienia migawki, przysłony, itp (w G6 jest) * wizjer optyczny bardzo oszczędny co do baterii, ale też w sensie rozmiaru - za mały i bez jakichkolwiek informacji (poza zielone - ostrość, czerwone - flesz, pomarańczowe - coś nie tak) * brak interwalometra (=zdjęć poklatkowych, było w G6) * brak obsługi z pilota - WIELKI żal (był w komplecie z G6), sprawę ratuje trochę samowyzwalacz z rozpoznawaniem twarzy lub ustawiany w zakresie 1-30 sek z możliwością zrobienia w serii do 10 zdjęć * mizerne zdjęcia seryjne (ok. 1 na 1 sek.) * filmy w max. rozdzielczości 640 x 480 (tyle dobrego, że bez ograniczenia czasowego) * beznadziejne usytuowanie gwintu pod stopkę do statywu - blokuje dostęp do akumulatora i karty (są pod jedną klapką) i trzeba za każdym razem stopkę odkręcać, gwrrrrrr >:-[, no i gwint nie jest w linii obiektywu, co trochę wpłynie na panoramy ze statywu * szkoda, że nie da się ustawiać stopnia odszumiania i brak kompresji SuperFine (jest tylko Normal i Fine)
Inny sprzęt dobrze znany i używany przez autora:
Wcześniej posiadałem kompakty Canon G3, Canon G6. Przed zakupem dokonałem dość gruntownych porównań pod kątem wygody użycia i - w ograniczonym stopniu - jakości do Nikona D5000, Canona 500D, Panasonika G1, Olympusa E-P1 oraz 620, Sony A350.
Podsumowanie:
Co przeważyło, że kupiłem Canona G11 a nie np. Nikona D5000? Spora wygoda użytkowania oraz * jedynie słusznie uchylny ekran * satysfakcjonująca poprawa jakości w porównaniu do G6 (szczególnie ISO, tę 'kaszkę' jakoś może ścierpię), pewnie że to nie Nikon ale... * mały, poręczny i dość lekki (ale pewną wagę czuć, to nie plastik) Kierowałem się potrzebą uśrednienia - niska waga i mały gabaryt kontra jakość obrazu. Na wyprawy rowerowe i moje potrzeby ta jakość trochę za mała, ale za to olbrzymia wygoda z noszeniem. W Nikonie poraziło nie jak beznadziejnie długo działa LiveView - 2,5 sek! Z wizjera nie da się złapać niektórych ujęć (np. tuż przy ziemi, z okna pociągu na jego 'ogon', itp), albo trwało by to bardzo długo. Marzy mi się aparat łączący: - szybkość LiveView z Sony - jakość E-P1 (pod względem ostrości, klarowności) oraz Nikona D5000 (małe szumy na wysokim ISO) - ekranik i gabaryt Canona G11 lub Panasonika G1 - żywotność akumulatora z Sony A350 - dobry wizjer optyczny (dla oszczędności akumulatora) do tego stopka pod lampę błyskową i wbudowana odskakująca (jak w Nikonie lub Panasoniku) i mnóstwo ciekawej elektroniki (pilot!, interwalometr, szybkie zdjęcia seryjne, podgląd głębi ostrości i stopnia rozmycia przy długich czasach [jak w Panasoniku] itp itd). = Olympusa E-P1 dyskwalifikuje brak wizjera optycznego i wbudowanej lampy (choć zdjęcia robi bardzo, ale to bardzo dobre) = Panasonika G1 - brak filmów oraz idiotyczna polityka firmy blokującej użycie tanich zamienników akumulatora (oryginał kosztuje 350 zł!) = Nikona D5000 - gabaryt i waga (w sumie z optyką ok. 1 kg) oraz mizerne LiveView, nieostre zdjęcia i niewłaściwie uchylny ekran = Canona 500D - brak uchylnego ekranu = Sony A350 - słaba ostrość, słabe wysokie ISO, brak filmów i niewłaściwie uchylny ekran

 
Portal w oparciu o engine OS/GPL Envolution 1.25 Korzystanie z Portalu oznacza zgodę na warunki Regulaminu i Polityki prywatności.