Ta witryna korzysta z plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania wyświetlanych stron dla indywidualnych użytkowników. Z takich technologii mogą też korzystać współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. Możesz zmienić ustawienia dotyczące plików cookies w swojej przeglądarce. Dalsze korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji na ten temat można przeczytać tutaj.

LUDZIE


Moderatorzy: Moderatorzy
szukaj:           
Idź do strony 1, 2, 3 ... 224, 225, 226  Następny
Dodaj zdjęcie
Kategoria :: LUDZIE
MATERIAŁU

pozdrawiam
...może, rozkopca
pozdrawiam



Zmęczenie
WlodekW

SMSzZAKOPCA
WlodekW

życie
MARHABA

biegacz
MARHABA

Plaża
jacek1504


Czyli- Tydzień z ludźmi VII 
Piękny, wzruszający gest. Na czas mojego pobytu zawiesili w jadalni Polską Flagę, łezka poleciała...

Sam się dziwię jak dobrze idzie mi dogadywanie z miejscowymi, trochę ustami, trochę rękami, czasem narysuję, czasem pokażę i wszystko jasne. Kogoś z zewnątrz musiało by to śmieszyć, mnie zaczęło się bardzo podobać.  Mam nowego kolegę, Ronald pomaga w campie, ma specyficzny sposób reagowania gdy zrozumie o co mi chodzi. Wydaje z siebie przeciągłe modulowane Ooooooooooooooo...Bardzo go lubię.
Po kilku dniach, załapał, że chętnie wypiłbym piwo, początkowo na moje pytania o alkohol (no trzeba było się jakoś dezynfekować ;) odpowiadał, że musimy przejść przez góry by go zdobyć, więc dałem spokój. Jakoś przy okazji wyszło, że Oooooooo... piwo mają na zapleczu... Widocznie za alkohol uważali coś mocniejszego. Toteż wielka moja radość się stała, gdy w samotne wieczory mogłem się raczyć tym szlachetnym trunkiem o nie banalnej nazwie Nile Special. A ich jeszcze większa bo postawiłem im kolejkę. Tak nawiązały się nowe znajomości, ze strażnikiem parku Kristofem. Dzięki czemu nazajutrz randżer zabrał mnie na obchód w sam środek dżungli. To była przygoda, Kristof, uzbrojony w kałasznikowa, prowadził mnie dzikimi ścieżkami nieprzebytej dżungli Parku Ruwenzori, chyba chciał sprawdzić moją wytrzymałość, bo przeczołgał mnie po strasznych wertepach. Płoszyliśmy dzikie małpy Black Monkey, które waliły w nas patykami, przyglądałem się niezwykłej urody motylom, które fruwały wokół nas
Wrocław 1900 r. Eduard von Delden
skrzyżowanie pl. Grunwaldzkiego i Wybrzeża Wyspiańsjiego
Oczy tej małej...

ala
gbicki

Może to właśnie jest szczęście
rybolub

rePrinT
qxo

Tydzień z ludźmi VI
rybolub

Quo vadis
MARHABA


Czyli- urwisy z Ruboni.

A dzisiaj lało cały dzień, więc nie ma co pisać;)
Czyli- fabryka mebli.

-Hello , nazywam się Bonifacy.
-Hello, a ja Paul.
-Ok zrobię ci jajo.
-Co ? chcesz mnie zrobić w jajo?
- No,no, zrobię ci omlet.
- Aaa,  no to w porządku.
Pierwsze koty za płoty, jakoś dogadaliśmy się co do śniadania. Nocne koszmary miałem za sobą trzeba by się jakoś rozejrzeć. No i znowu zonk. Ze sprzętu foto, w góry zabrałem tylko 24-105 f/4. Reszta czyli 100mm makro oraz 70-300mmzostała w depozycie. No a jak tu przeżyć bez makro ? na każdym kroku egzotyczny robal, kameleon czy wijj. Nie mówiąc o ptaszkach. Może to i dobrze gdybym miał sprzęt nie chciał bym wracać do domu;)
Szczerze powiedziawszy, jestem pod wrażeniem uniwersalności canonowskiej L-ki 24-105.
Da się tym zrobić krajobraz, portret, a nawet makro ( o czym później). 
Zaplanowałem na dzisiaj mały rekonesans, wybiorę się z moim Bonifacym na wieś, tak nie za daleko, żeby wyczuć nastroje miejscowych i ich stosunek do przyjezdnych - białych.
Na pierwszy ogień trafiłem Panią w różowym i chłopca z kurczakiem. Nieźle, myślę, tylko tak dalej. Dorośli nie koniecznie chętni do współpracy, trzeba pytać o zgodę. A facetów wolę nie zaczepiać, każdy chodzi z maczetą, co drugi - pod wpływem. Wolę nie ryzykować. Skupiam się na kobietach i dzieciach. Bonifacy widzi moje zainteresowanie niewiastami i pyta czy nie chcę  woman at night. O żesz ty myślę, to byś mnie poczęstował. Zważywszy,
że 70-80% populacji jest zarażonych HIV. Podobno, najlepiej w takich przypadkach powiedzieć, że wiara zabrania. No a mojej Dośki też się boję, rozgryzła by mnie w sekundę  ;) 
Dzięki stary-mówię - ale mnie boli głowa. Nie do wiary, stary numer żony zadziałał w Afryce. CDN.

Zostałem przyprowadzony na skraj wioski o nazwie Ruboni, tutaj znajduje się baza strażników parku i mały camp. Centrum stanowi spory budynek z drewna, przykryty blachą. Wnętrze podzielono na dwie części, jedna to świetlica z telewizorem (21") który był włączany wieczorem, druga to rodzaj jadalni, kilka stolików i taborety. W części rozrywkowej, po południu zbierali się miejscowi z dziećmi, oglądać teledyski z miejscową muzą. Koszmarna, jakieś skrzyżowanie ameryckiego Hip-hopu z rdzenną muzyką. W większości małpowanie czarnych z Bronxu, łącznie z ubiorem. Laski wyginają się zmysłowo i potrząsają półnagimi tyłkami. Na to wszystko patrzą maluchy przyniesione na plecach przez matki, trudno się dziwić, że mają ich po dziesięć...
Mój domek to ukryty w trzcinach mały baraczek na palikach. Oddalony ze sto metrów od głównego budynku. Do którego wiedzie ścieżka wycięta maczetami w 3 metrowej trzcinie.   Jeden pokoik z łóżkiem, łazienka z kibelkiem i zatkanym odpływem  prysznicowym, z którego leci tylko lodowata górska woda. Pomyślałem, że gdyby mnie tu ktoś zadźgał w nocy, to nikt by nie znalazł ciała ;)
głowy dla fryzjerów
etai

Tydzień z ludźmi V
rybolub

Tydzień z ludźmi IV
rybolub

bagiety dla kobiety
MARHABA

Tydzień z ludźmi-III
rybolub


Czyli - Tydzień z ludźmi -II
Kilka słów wyjaśnień. Otóż głównym celem mojej wyprawy do Ugandy, było zdobycie trzeciego szczytu Afryki, czyli Margarity (5109m) leżącego na Górze Stanleya, w masywie Ruwenzori . Niezwykle urokliwe miejsce, położone w totalnej dziczy. Nie przebyta dżungla tropikalna(wszak to 45 km od równika) porasta zbocza górskie do ponad 3000m.
 35 stopniowy upał i pewnie ze 100% wilgotności, deszcz, który padał prawie co dzień przypominał małe oberwanie chmury. Wieczory i poranki dość chłodne, ciepły polar był wskazany.
Niestety na wysokości ok 3000m musiałem przerwać wspinaczkę. W nocy, miałem problemy sercowo-oddechowe, nieznanego pochodzenia. Wyglądało to na chorobę wysokościową, tyle tylko, że nie powinna się pojawić na tej wysokości. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem więc nie chcąc narażać siebie, przyjaciół z którymi byłem a także rodziny (w razie większych problemów), podjąłem tą dramatyczną decyzję. Do tej pory zawróciłem z gór tylko raz i to w Tatrach. Więc czułem się totalnie zdruzgotany. Moi towarzysze ruszyli dalej a ja wraz z  tragarzem ruszyłem w dół, do wioski gdzie miałem spędzić tydzień czasu, czekając na powrót grupy. W drodze złapała nas burza, ścieżki którymi wczoraj wspinałem się do góry, zamieniły się w potoki, gortex nie pomógł. Po godzinie, byłem przemoczony totalnie, a w butach pływały kijanki ;)
Moje przygnębienie osiągnęło dno. Pomyślałem, że teraz może być tylko lepiej. Ale póki co lepiej nie było. Deszcz nie przestawał padać a gdy dotarliśmy do wioski, uzmysłowiłem sobie, że mój angielski ogranicza się do paru słów, w suahili mogę powiedzieć - lala salama (śpijcie dobrze); hakuna matata (nie ma problemu) albo - pole pole (wolno; zwolnijcie) Pocieszała mnie myśl, że nie jeden  białas, w zaciszu domowego ogniska, marzy o takiej przygodzie. Wszak zostałem sam jak palec, jeden biały w promieniu kilkuset kilometrów, nie licząc moich koleżanek i kolegów w górach. CDN...
2in1
Pozdrawiam
gwinejskie
Występik II
Rammstein777

Good morning Africa
rybolub

otwirek
zakamarek

Będzie kolacja
WlodekW

Ja i dobytek
MARHABA

Lady Ruwenzori - tak ją nazwałem.
Kocham Afrykę za to, że jest nieprzewidywalna. Siedziałem prawie tydzień w głębokiej dżungli, u stóp gór Ruwenzori, gdzie spotykałem ludzi ubranych w resztki odzieży. Któregoś dnia, po obfitym deszczu, na błotnistej ścieżce, spotkałem taką piękność. Pojawiła się na chwilę i zniknęła w gęstych zaroślach...

pozdrawiam
Nikon D7000
wrockowe
Tydzień z ludźmi - I
rybolub

dwie miss-ki
MARHABA

Dziewczynka z pieskami
WlodekW

Odpoczynek
Janmar

zara wracam
qxo

pozdrawiam
Dni Krasnobrodu
w podziękowaniu Wszystkim dającym cenne wskazówki i inne " widzimiśki".... :)))


Na posterunku
WlodekW

Występik
Rammstein777

Buy or Die
MARHABA

fuck up business
MARHABA

Captain Chicken
rybolub

Metoda sortowania:  Porządek:  
Dodaj zdjęcie    GALERIA » LUDZIE Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3 ... 224, 225, 226  Następny
Strona 1 z 226
Skocz do:  

Nie możesz dodawać nowych zdjęć do tej kategorii
Nie możesz oceniać zdjęć w tej kategorii
Nie możesz dopisywać komentarzy do zdjęć w tej kategorii
Nie możesz edytować swoich zdjęć i komentarzy w tej kategorii
Nie możesz usuwać swoich zdjęć i komentarzy w tej kategorii

GALERIA w oparciu o Photo Album Addon 2.0.51 © 2002-2003 Smartor + Volodymyr (CLowN) Skoryk's SP1
Forum w oparciu o PNphpBB2 1.2a © 2003 PNphpBB Group  Credits


Portal w oparciu o engine OS/GPL Envolution 1.25 Korzystanie z Portalu oznacza zgodę na warunki Regulaminu i Polityki prywatności.