| Autor |
Wiadomość |
root
Animator Kultury
 Posty: 1733
|
Ja się niezgodzę w kwestii, że są dobre dla początkujących,no chyba, że cenowo.
Jako 9-latek zacząłem przygodę z fotografią ad cmieny - i w wieku 9 lat i dwa miesiące na następne 10 skończyłem. Wstępne wyniki były tak niezachęcające
W tej chwili nie ma jak manual - a optyka jak to optyka niec nowego, poza nowymi powłokami, nowymi typami szkła LD, ED, G, L i konstrukcją obiektywów Aspherical czy Rear focusing, przez ostatnie 50 lat nie wymyślono - a światło dalej pędzi z dokładnie tą samą prędkością, a różne częstości fali niosą tę samą energię i mają tę samą barwę 
|
|
|
|
|
KrzysztofMatysiak
Fotogaduła

 Posty: 1179
Lokalizacja: Szczecin
|
Ja dostałem cmiene jak miałem 7 lat. Moje pierwsze foto było zajebiste (jak na 7-latka) Następne już mniej. Zrobiłem jakieś 40-50 zdjęć na 24-klatkowym filmie Zapomniałem naciągać filmu.
Niestety cmienka wylądowała w szufladzie u ojca i tak leżała tam i lażała. W tym czasie robiłem zdjęcia paskudną małpą (no name), potem Minolta 115 Rvia Zoom (już troche lapsza małpka), a cmienka leżała w szufladzie i cierpliwie czekała. Odkrycie manuala na nowo było fascynujące. Zrobiłem nim kilka sesji, których efekty są w mojej galerii. Miom zdaniem takie rzęczne aparaty mają swój urok, jednak traktuje je jako ciekawostke a nie podstawowe narzędzie pracy. Nie zamienie mojego olympusa i już
Miałem w łapkach w ostatnich dniach Zenita i szczerze mówiąc gdybym nie miał pojęcia co znaczą te wszystkie 500, F2.5 itp to bym się poddał na starcie. Do zrobienia pożądniego zdjęcia manualem trzeba sporej wiedzy, najlepiej praktycznej. Nie uważam, że są dobre dla początkujących. Chyba, że dla tych z ogromnym samozaparciem. Swoją drogą wywołanie filmu też do tanich nie należy
Pozdrawiam |
|
|
|
|
MSmal
Czasem zajrzy

 Posty: 80
|
Ja mam zenita i od poczatku sie nim uczylem i dalej sie ucze niestety niby to tani aparat (dla mnie napewno ob po tacie z szafki) ale wywolywanie kliszy to straszny wydatek dlateego biore go tylko na rajdy jak ze ukochane przezemnie. uczylem sie na nim i ucze sie dalej. Opanowanie ostrosci i przyslon mniejwiecej opanowalem po jednym rajdzie, niestety trudnosci mam z opanowaniem kadru. Na drogim rajdzie bylo wszystko wporzadku niestety w nastepnych caly czas mam taki sam klopot auto niby mam duze w wizieze a na odbitkach wychodza mi tzw. "rajdowe widokowki" czyli autka strasznie male nie moge wyczuc jak bliski stanac albo jaki obiektyw wziasc. Nistety to jest klisza i dopiero po calym rajdze widze co robilem zle ale dopiero z 6 rajdow za mna mam nadzieje ze w nastepnym bedzie lepiej a on juz 17-tego:D . Co do poczatkujacych najlepsze sa cyfrowki ktore maja mozliwosc ustawienia manualenego sam mam taka i dzieki temu moge powiedziec ze duzo sie rozwinolem poniewaz moge robic po kilka zdjec temu samemu z innym,i ustawieniami a co najlepsze zdjecia ktorych bym nie zrobil zenitem z powodu kosztu kliszy i wywolania. Tak wiec moim zdaniem stare aparaty sa dobre ale dla ludzi juz w fotografii jakos zawansowanych, bo wtedy czlowiek czuje prawdziwa kfintesensje tego hobby i doszlifwuje swoje umiejentnosci tak zeby pozniej przeskoczyc na jakas nawa lustrzanke ktora ma kilkadziesiat pomiarow swiatla i innych baier w ktorych trudno sie polapac poczatkujacym.
Pozdrawiam |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
ja muszę przyznać, że lubię stare lustrzanki; jednak nie wyika z tego, że uważam ich możliwowości za satysfakcjonujące. Aktualnie praktycnie cały mój sprzet fotograficzny powinien już spoczywać w muzeum, ale bez autofocusa i wewnętrznego pomiaru światła nie da się obecnie funkcjonować. Praktiki LB2 używam, i owszem, ale do zdjęć makro, bo tam mogę podejść na 33 cm, a mój główny apatat (jego markę pozwolę sobie przemilczeć) niestety nie ma takich możliwości. Smiena rozpaliła we mnie entuzjamz, Kijev 2B uczył braku zaufania do światłomierza. Prakticą zdobyłem nagrodę w konkursie "Młodego Technika"- To były czasy! za zdjęcie de facto reportażowe, choć nie miała ona autofocusa a światłomierz zewnętrzny, i to od lat zepsuty- ale nawet sekundy nie będę się zastanawiał jak odpowiedzieć na pytanie, czy nowszy sprzęt jest lepszy- JEST... A stary sprzęt- jako zabawka, ciekawostka, dla absolutnie początkujących, zwłaszcza dzieci- uważam, że dla nich aparat MUSI wymagać ręcznego ustawiania funkcji- inaczej nie odróżnią przesłony od kaczki a czułość pomyli się im z pixelami.  |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
z drugiej jednak strony, zabawa staryn (1942 rok produkcji) aparatem średnioformatowym produkcji niemieckiej- nie pamiętam już marki,bo było to jakieś 9 lat temu- bez jakiegokolwiek układu mierzącego cokolwiek, z celownikiem ramkowym, lśniącym chromem i z imponująym, składanym mieszkiem sprawiła mi ogromną radość, zwłaszcza, że fotografowałem wtedy motocykl BMW, równolatka tego aparatu. Był czas na przemyślenie każdego ujęcia, zwłaszcza, że przy formacie 6x9 zbyt dużo zdjęć na kliszy się nie mieści... wiem, że to trochę nie na temat. |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
stare aparaty takie jak Smiena czy lustrzanki - Zenit i Praktika to dobry wynalazek; sama na nich stawiałam "pierwsze kroki" w fotografii (tej bardziej świadomej)
wydaje mi się, że są dobre dla początkujących chociazby ze względu na opanowanie tych wszystkich pokręteł.... ja sama jak wziełam do ręki Zenita nie majac zielonego pojęcia o fotografii to ręce mi opadły jak zobaczyłam te wszystkie "pokrętła"
ale po woli z pomocą i ksiązką dowiedziałam się z czym to się je
ponadto mają jeszcze jedną zaletę - są odporne na amatorów tj. żeby je popsuć też się trzeba wysilić (nie mówię tu o celowym niszczeniu ze złosci ), a jak juz sie popsuje to obecnie są tanie (+ akcesoria)
jak już się opanuje działanie aparatu to pora zacząć pracować nad kadrami.... a tu człowiek odgrywa najwiekszą rolę i zbajerzone aparaty w niczym nie pomogą (najwyżej odmówia zrobienia zdjęcia )
a jeśli ktoś nie potrafi pstrykać zdjeć to cóż....złej baletnicy itd.
ps. wydaje mi się, że AF jest dla Leniwców (nie obrazając nikogo) - sama czasem z niego korzystam, ale jak chce sie mieć naprawdę dobre zdjęcie to chyba nie tędy droga
pozdrawiam |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
Cóż, ostatnio uzyłem Paktikę LB2 w lipcu, kiedy okazało się, że na drzewie w sąsiedniej wsi siedzi pelikan, a moje co lepsze aparaty są "po ludziach" na wakacyjnych wyjazdach. Obiektyw 210 i w drogę. A i tak jedyne nadające się do czegokolwiek zdjęcia zrobione są pożyczonym Dimage z1... (Można zobaczyć w galerii) |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
to nie żart, ze w XXI wieku używa się starych aparatów
może mają swoje wady - wg każdego, co innego, ale ile mają zalet  |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
Do tego spora częśc z nich działa bez prądu, baterii itp zawodnych elementów |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
| Anonymous napisał: |
| Ja mam problemy z rozroznieniem co jest na serio a co na jaja. Goscie ktorzy pisza ze urzywaja Zenita w roku 2005 - czy to na serio ? |
Ludzie całkiem serio używają jeszcze wielu innych rzeczy, nie zawsze najnowocześniejszych. |
Ostatnio zmieniony przez messer dnia Nie, 09.01.2005 01:06, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
| Anonymous napisał: |
| Ja mam problemy z rozroznieniem co jest na serio a co na jaja. Goscie ktorzy pisza ze urzywaja Zenita w roku 2005 - czy to na serio ? |
Czy w XXI wieku ludzie jeżdżą konno? pływają pod żaglami?
(nie ja- zdjęcie morza jest dla mnie zbyt rozkołysane nawet jeśli przedstawia flautę zupełną, o morzu prawdziwym nie wspominając; zaś konno, w ramach litości dla zwierząt, już nie jeżdżę. Starych lustrzanek nie używam często- a to znów w ramach litości dla siebie)  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
no AF jest dobry do robienia zdjeć u cioci na imieninach przez resztę, rodzinki, która nie ma wiekszego pojęcia o fotografii, ale Manuale górą jak ktoś chce dopracować swoje zdjęcie, wyrazic nim pewną treść.....przekazać coś oglądającym |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
Zenit do Radziecka Solidna Firma  |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
Właściwie, to sprzęt do jakości zdjęcia ma się o tyle, że technicznie dobre zdjęcie bardzo trudno zrobić pudełkiem od makaronu. Wyścig zbrojeń technicznych służy temu, żeby się nie namęczyć, ale dobre zdjęcie może być zrobione i AF i manualem, obydwa pozwolą też na zepsucie zdjęcia. Manual wymaga nieco dłuższego ustawiania, więc jest nieco dłuższy czas na powstrzymanie się od nieprzemyślanego do końca zdjęcia. |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
I to jest zaleta manuala- jesli zepsuję zdjęcie nie mogę zwalać na maszynę |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
Ja też, ale to już inna bajka- w końcu zdjęcie niepodpisane, czym robione... |
|
|
|
|
Noel
usunięty
 Posty: 1478
|
| Cytat: |
| Jakoś nie widzę związku między sposobem ustawiania ostrości a dopracowaniem itd... (itd. te farmazony jak w cytacie), chyba że ktoś ma uszkodzony AF albo fotografuje prymitywnym kompaktem bez możliwości kontroli na to jak automatyka ustawi ostrość. |
Taaaa... powiedział fachowiec
Ja czasmi uzywam MF, zwłaszcza kiedy AF dostaje goopawki podczas pstrykania w nocy (proponuję ustawić ostrość przy pomocy AF w czarną nockę, no chciałbym taki sprzecior). Pozostaje tylko MF. Inna sprawa, jeśli używasz obiektywu, np. 70-300 a ostrzenie masz od 1,5, to AF za nic tego nie wyłapie, jeśli chcesz pstrykać, np. z 70 cm, zapomnij. Natomist jeśli przejdziesz na MF, moze nieźle wyostrzyć.
A przyznam szczerze, ze kompaktu nie używam
W kompaktach jest opcja MF i AF  |
|
|
|
|
Noel
usunięty
 Posty: 1478
|
| Cytat: |
| Wyłamujesz gwint by ustawić na 70cm? |
Tak kombinowałem na początku, ale szkoda było sprzętu . W trybie automatycznym aparat goopieje a obiektyw stara sie złapać w jakiś sobie tylko wiadomy sposób punkt, z którego zbiwerze ostrość. Tuba poruszą się raz w jedną, raz w drugą i tak do momentu w którym szlag mnie trafia, albo bateryjki się wyczerpią. Ustawiając ręcznie nie liczysz na to, ze AF się zlituje i wyostrzy. Weź swoją "trzysetkę" i sprawdź. Efekt gwarantowany . |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
| purchelia napisał: |
| no AF jest dobry do robienia zdjeć u cioci na imieninach przez resztę, rodzinki, która nie ma wiekszego pojęcia o fotografii, ale Manuale górą jak ktoś chce dopracować swoje zdjęcie, wyrazic nim pewną treść.....przekazać coś oglądającym |
A widziałaś kiedyś rodzinkę, która przyzna się, że się nie zna???????!!!!  |
|
|
|
|
Noel
usunięty
 Posty: 1478
|
| Cytat: |
Powinieneś tylko używać MF, no chyba że nie masz większego pojęcia o fotografi.
|
A to niby dlaczego? Czasami potrzebuję dość szybko strzlić spota, zwłaszcza jeśli mogę wykorzystać punkty ostrości AF. Nie zawsze chcę mieć główny motyw w centrum kadru  |
|
|
|
|
Noel
usunięty
 Posty: 1478
|
Bardzo często jako narzędzie wnerwiania kolegów i kolezanek w pracy a czasami jako akwalung kiedy nurkuję, a co?  |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
| Anonymous napisał: |
A do czego używasz aparat najczęściej? Do wbijania gwoździ?
WW |
Jedną z zalet baaaardzo starego zenita jest to, że i do tego celu się nada  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
Hehehe
Zenity a i owszem- do wbijania gwoździ tez się nadają
A zgodzę się, że AF nie zwsze sie sprawdza. Owszem- jak trzeba szybką fotkę strzelić, "uchwycić moment" zwłaszcza szybko poruszających się obiektów to AF sie przydaje. Ale jest jeden warunek- w dobrych warunkach oswietleniowych, bo przy gorszych ( a takie często są przy zdjeciach nastrojowych) AF głupieje.
AF to pwne udogodnienie dla fotografujacych, ale chyba jednak stary, poczciwy MF nadal króluje. Przynajmniej u mnie.
Pozdrawiam  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
Zapomniałam- powinnam chyba nieco usciślić swoje zdanie na temat " fotografowania u cioci na imieninach". Chodziło mi o to, że osoby, które nie wiele wiedzą o fotografii raczej korzystają głównie z AF. Natomiast ludzie, którzy się znają lub ci, którzy się nią choć trochę interesują starają się wykorzystywać również manualne ustawienia.
A to czy "zawodowcy" korzystają z AF i czy go lubią czy nie to już chyba inna bajka.....
Pozdrawiam  |
|
|
|
|
Driver
Fotogaduła

 Posty: 2435
|
| Cytat: |
A zgodzę się, że AF nie zwsze sie sprawdza. Owszem- jak trzeba szybką fotkę strzelić, "uchwycić moment" zwłaszcza szybko poruszających się obiektów to AF sie przydaje. Ale jest jeden warunek- w dobrych warunkach oswietleniowych, bo przy gorszych ( a takie często są przy zdjeciach nastrojowych) AF głupieje.
|
troche nie rozumie waszych narzekań na AF. Mój ostrzy w ciemnm WC ( bez okien ) na zapalona zapałke z 3 m. To chyba nie trzeba więcej  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
ech... to moze ja sie nie sprawdzam w roli osoby obsługujacej aparat???? moze nie umiem sie nim posługiwać????  |
|
|
|
|
messer
Fotogaduła

 Posty: 1873
Lokalizacja: Siepietnica k/Biecza
|
| purchelia napisał: |
ech... to moze ja sie nie sprawdzam w roli osoby obsługujacej aparat???? moze nie umiem sie nim posługiwać????  |
Sprawdzasz się- a jeśli masz wątpliwości:
To dobrze!!!! Jeśli aparat odkryje dla Ciebie wszystkie swe tajemnice- KUPUJ NOWY! Nuda i rutyna zniszczą wszystko!  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
naprawdę tak myslisz?
ale to miłe co napisałeś i pocieszające w znacznej mierze....
faktycznie- za każdym razem można próbować działania innej funkcji aparatu i ich kombinacji  |
|
|
|
|
Driver
Fotogaduła

 Posty: 2435
|
messer niezła rada Dla mnie nawet najbardziej wypasiony aparat odkrywa wszystkie tajemnice po 2 godzinach
Ładnie bym wyglądał gdybym kupował nowy co 2 h.  |
|
|
|
|
purchelia
Czasem zajrzy

 Posty: 78
|
ech.... nie wszyscy maja taka smykałkę do rozgryzania techniki jak Ty Driver  |
|
|
|
|
|
|