| Autor |
Wiadomość |
TTT
Czasem zajrzy

 Posty: 66
|
zainteresował mnie konkretnie fish eye zenitara z mocowaniem nikona do wygarnięcia za 500zl.Moze ktos zna ten obiektyw czy wspolpracuje rzeczywiscie z lustrami cyfrowymi w tym z nikonem d50?Jesli tak to jak ma sie jego jakosc (pod kazdym wzgledem wykonanie ,mozliwosci jakosc zdjec etc) do fish eye'ow nikkora tych w granicach 3000zl?Czekam tez na wszelkie inne uwagi na temat tych obiektywow nie tylko tego fish eye - ogolnie zenitar. |
|
|
|
|
fabrykant
Czasem zajrzy

 Posty: 83
|
Witam. Posiadam Zenitara 16/2,8 od kilku lat. Niestety Nikon D50 jest cyfrówką NIEPEŁNOKLATKOWĄ a obiektyw ten daje obraz "rybiooczny" wyłącznie na powierzchni pełnej klatki 35 mm. Twój aparat obetnie po 20% kadru jaki "widzi" obiektyw i z całego efektu nici. Obraz jaki uzyskasz z Zenitara będzie zatem stosunkowo szerokokątny (kąt widzenia jak 20mm w analogowym aparacie) ze sporymi niezbyt ładnymi zniekształceniami na brzegach, ale do efektu rybiego oka daleko. Co gorsza Nikon D 50 o ile się orientuję nie mierzy światła z obiektywami manualnymi, więc pozostaje tylko ustawiać naświetlenie manualnie (np. z osobnym światłomierzem zewnętrznym) Jedynym o ile wiem rybim okiem do Nikona jest firmówka 10,5/ 2,8 DX, która daje odpowiedni zniekształcony obraz na klatce APS-C (czyli niepełnej). Co do różnic w stosunku do Zenitara 10,5 DX ma przede wszystkim autofkus, co z mojego doświadczenia jest dość przydatne we współczesnych lustrzankach z dość ciemnym wizjerem, nieprzystosowanym do ostrzenia manualnego.
Jeśli chodzi o Zenitara- cóż, nie jest to produkcja japońska. Dopiero drugi przysłany egzemplarz dawał ostry obraz w nieskończoności- pierwszy odjechał do sprzedającego. I tak zresztą musiałem go potem naprawiać, bo pomimo mosiężnej, solidnej obudowy jest, okazuje się, jednak dość delikatny- wystarczyło lekko stuknąć nim o półkę i też przestał ostrzyć na nieskończoność. Mimo wszystko za ok. 500 zł i tak jest z niego dużo radości z aparatem na film- gdy jest w dobrej kondycji ostrość jest zadowalająca przy f/2,8 a naprawdę świetna przy f/5,6 i f/8- robiłem powiększenia 40 x 60 cm- bez najmniejszych zastrzeżeń. Jeśli nie miałeś dotąd doświadczeń z obiektywami manualnymi- nie nastawiaj się na szybkość pracy z takim sprzętem. To szkła dla cierpliwych. Metoda pracy z Twoim Nikonem przypominać będzie czasy przedwojenne: mierzysz warunki światłomierzem, ustawiasz w aparacie czas, w wizjerze kręcąc manualnie- ostrość, przekręcasz przesłonę na obiektywie do odpowiedniej wartości i wreszcie możesz nacisnąć spust... Jeśli miałbym chęć na rybie oko to na Twoim miejscu kupiłbym Zenitara, o ile niedrogo, a do niego jakieś stare body analogowe za 500 zł (musi tylko mierzyć światło z obiektywami manualnymi)- to i tak 1/3 ceny nowego Nikkora DX. Fisheye to i tak optyka na specjalne okazje- i tak nie strzelasz nią non stop. Ja swojego Zenitara używam od czasu do czasu ze starym Canonem 100 i skanuję filmy, a na codzień standardowa cyfra. Pozdrowienia |
|
|
|
|
TTT
Czasem zajrzy

 Posty: 66
|
spoko taka "przedwojenna robota" z aparatem nie jest mi obca choć ostatni raz dzialałem tak z 10 lat temu...ale szczerze mówiąc lubie to:).Dzięki za wyczerpującą odpowiedż |
|
|
|
|
|
|

| |